- 4 implanty na łuk, a na nich stały most z 10–12 zębami
- Pochylone implanty tylne nie zbliżają się do zatoki ani nerwu
- W odpowiednich przypadkach stały most tymczasowy w ciągu kilku dni
All-on-4 to metoda, w której w bezzębnej szczęce lub żuchwie – albo takiej, w której zębów nie da się już uratować – umieszczamy cztery implanty i mocujemy na nich jednoczęściowy, stały most. Dwa przednie implanty wprowadzamy pionowo, a dwa tylne pod kątem, pochylone ku tyłowi. Most jest przykręcony do implantów: nie zdejmiesz go samodzielnie, odkręca go wyłącznie lekarz na potrzeby kontroli i czyszczenia.
Jaki problem rozwiązuje ta metoda? Jeśli zęby zostały utracone dawno temu, kość w tylnym odcinku łuku zwykle jest już zanikła. Zaplanowanie implantu w miejscu każdego brakującego zęba wymagałoby tam dużych przeszczepów. All-on-4 w dużej mierze omija ten obszar i wykorzystuje odcinek przedni, w którym kość jest lepiej zachowana. Ogólne porównanie rozwiązań dla całego łuku znajdziesz na naszej stronie o implantach All-on-4 i All-on-6; tutaj omawiamy szczegółowo plan oparty na czterech implantach.
Dlaczego tylne implanty wprowadza się pod kątem?
W szczęce nad zębami trzonowymi znajduje się zatoka szczękowa, a w żuchwie przez kość biegnie nerw odpowiadający za czucie wargi. Implant ustawiony pionowo w tych miejscach albo musi być bardzo krótki, albo za bardzo zbliża się do tych struktur. Przy wprowadzeniu pod kątem, najczęściej 30–45 stopni, implant biegnie w szczęce wzdłuż przedniej ściany zatoki, a w żuchwie przed miejscem, w którym nerw wychodzi z kości.
Takie nachylenie ma trzy konsekwencje:
- Można użyć dłuższego implantu, więc powierzchnia jego kontaktu z kością jest większa.
- Wyjście implantu w jamie ustnej wypada dalej z tyłu, dzięki czemu most jest podparty głębiej w łuku.
- Część mostu wysunięta za ostatni implant (tzw. cantilever) jest krótsza. Im krótszy cantilever, tym mniejsza siła dźwigni działająca na implanty.
Czy da się to zrobić bez przeszczepu kości?
Taki jest cel tej metody, ale nie w każdym przypadku się to udaje. Dzięki pochylonym implantom podniesienie dna zatoki (sinus lift) i duża odbudowa kości w odcinku tylnym często w ogóle nie są potrzebne. Mimo to w odcinku przednim musi być kość o wysokości i szerokości wystarczającej do utrzymania czterech implantów. Jeśli i tam kość jest mocno zanikła, podczas zabiegu można dodać niewielki przeszczep kości albo zmienić plan. Rozstrzyga o tym nie przypuszczenie, tylko tomografia 3D (CBCT).
Jest jeszcze szczegół, o którym mówi się rzadko: aby zrobić miejsce na most i ukryć za wargą linię przejścia między mostem a dziąsłem, kość w odcinku przednim bywa nieco wyrównywana. Jeśli przy uśmiechu widać u Ciebie dużo dziąsła, to ważna część planowania i trzeba o niej porozmawiać przed zabiegiem.
Dla kogo ta metoda jest odpowiednia, a dla kogo nie?
Najczęściej rozważamy ją u pacjentów, którzy od lat noszą protezę ruchomą i mają kłopot z jej stabilnością, u osób, których zęby w większości są rozchwiane z powodu zaawansowanej choroby przyzębia i nie da się ich uratować, a także wtedy, gdy przez zanik kości w odcinku tylnym plan z pojedynczymi implantami bardzo by się wydłużył.
Są też sytuacje, w których musimy zachować większą ostrożność. Niekontrolowana cukrzyca, intensywne palenie, dożylne leki stosowane w chorobach kości lub przebyta radioterapia w obrębie szczęk utrudniają gojenie. Silne zaciskanie zębów zwiększa obciążenie czterech implantów. Jeśli nie będziesz w stanie codziennie poświęcić czasu na czyszczenie pod mostem, stałe rozwiązanie może stać się dla Ciebie ciężarem – to również mówimy otwarcie od początku.
Co przygotowujemy przed zabiegiem?
To, czy most tymczasowy da się założyć szybko, zależy od przygotowań wykonanych przed zabiegiem. Oprócz tomografii pobieramy wycisk Twoich obecnych zębów albo protezy i robimy zdjęcia twarzy; na ich podstawie planujemy długość zębów, podparcie wargi i linię uśmiechu. O przyjmowanych lekach, zwłaszcza przeciwzakrzepowych i stosowanych w chorobach kości, powiedz nam na pierwszej wizycie; w razie potrzeby konsultujemy się z Twoim lekarzem prowadzącym. Jeśli masz cukrzycę, przed zabiegiem poziom cukru we krwi musi być pod kontrolą.
Dzień zabiegu i most tymczasowy
Jeśli trzeba usunąć zęby, robimy to podczas tej samej wizyty, a implanty wprowadzamy w znieczuleniu miejscowym; w trakcie zabiegu zwykle nie odczuwa się bólu. Najważniejsza decyzja zapada w trakcie operacji: jeśli implanty są wystarczająco mocno osadzone w kości (stabilność pierwotna), w większości przypadków stały most tymczasowy zakładamy tego samego dnia lub w ciągu kilku dni. Jeśli stabilność jest niewystarczająca, niczego nie przyspieszamy na siłę: dodajemy piąty implant albo na czas zrastania stosujemy tymczasową protezę ruchomą.
Przez pierwsze dwa–trzy dni należy spodziewać się obrzęku i tkliwości. Z mostem tymczasowym przez pierwsze 2–3 miesiące jesz miękkie potrawy, które da się rozgnieść widelcem – gdy implanty zrastają się z kością, mocne nagryzanie je przeciąża. Jeśli obrzęk twarzy narasta albo pojawia się gorączka lub trudności z przełykaniem, bez zwłoki skontaktuj się z nami lub zgłoś się na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy.
Z czego wykonuje się most ostateczny?
Gdy zrastanie się zakończy, zwykle po 3–6 miesiącach, pobieramy wycisk i wykonujemy most ostateczny. Są dwie popularne opcje: zęby akrylowe lub kompozytowe na tytanowej podbudowie oraz most cyrkonowy. Pierwsza jest lżejsza i łatwiejsza w naprawie, ale z biegiem lat się ściera i przebarwia. Cyrkon jest trwalszy i nie przebarwia się; gdy jednak pęknie, trudno go naprawić. O właściwościach tego materiału więcej przeczytasz na naszej stronie o koronach cyrkonowych.
Most ma zwykle 10–12 zębów. Ostatnich, drugich zębów trzonowych najczęściej się w nim nie odtwarza – po to, by cantilever pozostał w bezpiecznych granicach; większość pacjentów nie odczuwa przy żuciu wyraźnego braku.
Ograniczenia czterech implantów
Most na czterech implantach nie ma zapasu. W badaniach z długim okresem obserwacji zdecydowana większość implantów pozostaje na miejscu, ale jeśli jeden z czterech zostanie utracony, mostu zwykle nie można bezpiecznie oprzeć na pozostałych trzech i do czasu wprowadzenia nowego implantu potrzebne jest rozwiązanie tymczasowe. W szczęce kość jest bardziej miękka; jeśli warunki kostne na to pozwalają, a siła zgryzu jest duża, All-on-6 daje większy margines bezpieczeństwa. Które rozwiązanie ma sens w Twoim przypadku, oceniamy wspólnie na tomografii w naszej klinice w Izmirze.
Najczęstsze pytania
Czy po zabiegu zostanę bez zębów?
W większości przypadków nie. Jeśli implanty są wystarczająco mocno osadzone w kości, stały most tymczasowy zakładamy tego samego dnia lub w ciągu kilku dni. Jeśli stabilność jest niewystarczająca, na czas zrastania stosujemy tymczasową protezę ruchomą – wtedy również nie zostajesz bez zębów, ale na stałe zęby przechodzisz dopiero po kilku miesiącach.
Czy cztery implanty wystarczą, by utrzymać wszystkie zęby?
Tak, jeśli kości jest wystarczająco dużo, a implanty wprowadzono pod właściwym kątem; most ma zwykle 10–12 zębów. Gdy kość jest bardzo miękka albo siła zgryzu duża, bezpieczniejszy może być plan z sześcioma implantami. Pokazują to tomografia i badanie razem.
Czy mogę samodzielnie zdjąć most?
Nie. Most jest przykręcony do implantów i odkręca go tylko lekarz. Codzienne czyszczenie wykonujesz przy założonym moście, za pomocą irygatora i nici do mostów; w określonych odstępach czasu zdejmujemy most w klinice i czyścimy jego spód oraz implanty.
Czy zmieni się moja wymowa?
W pierwszych dniach niektóre głoski, zwłaszcza s i sz, mogą brzmieć inaczej. Język zwykle przyzwyczaja się do nowej powierzchni w ciągu kilku tygodni. Dlatego okres z mostem tymczasowym jest ważny: przed przejściem na most ostateczny można dopasować kształt i długość zębów do Twojej wymowy.
Zaciskam zęby – czy mimo to mogę mieć All-on-4?
Tak, ale ma to wpływ na plan. Zaciskanie zębów zwiększa obciążenie implantów i mostu. U takich pacjentów rozważamy zwiększenie liczby implantów, dobór materiału mostu pod kątem tych sił i noszenie na noc szyny ochronnej.
Kiedy można wrócić do normalnego jedzenia?
Przez pierwsze 2–3 miesiące zalecamy miękkie potrawy, które da się rozgnieść widelcem, bo w tym czasie implanty zrastają się z kością. Po założeniu mostu ostatecznego większość potraw zjesz bez problemu; mimo to unikaj bardzo twardych kęsów, takich jak obgryzanie kości, rozgryzanie zębami orzechów w twardej skorupce czy żucie lodu.
Nie masz pewności, czy to zabieg dla Ciebie?
Wyślij nam zdjęcie. Powiemy szczerze, czego potrzebujesz — i czego nie.